Sen a odchudzanie
WYNIKI RÓŻNYCH BADAŃ DOSTĘPNE W SIECI:
- Sen krótszy o zaledwie 16 minut dziennie przyczyniał się znacznie do otyłości.
- Badanie które 68 000 kobiet, udowodniło, że te z nich które spały tylko pięć godzin dziennie były z prawdopodobieństwem większym o 33% narażone na przytycie (60 kg) w czasie trwania badania niż te które spały przez 7 godzin.
- Wyniki kilku badań wskazują, że skrócony sen może prowadzić do zwiększenia markerów stanu zapalnego we krwi. Stan zapalny to kluczowy składnik rozwoju oporności insulinowej oraz cukrzycy typu 2. W połączeniu ze zmianami łaknienia i poziomem kortyzolu, zapalenie może wywołać przyrost wagi, a w rezultacie, cukrzycę.
- Marie-Pierre St-Onge z nowojorskiego Centrum Badań nad Żywieniem i Otyłością przy St.Luke’s-Roosevelt Hospital wysunęła wnioski, że osoby, którym doskwiera brak snu, spalają tyle samo kalorii (według jej obliczeń, przeciętnie 2600 na dobę) co ludzie, którzy się wysypiają. Niewyspani przyjmują jednak 300 kalorii dziennie więcej niż ich wyspani koledzy
- Jim Hill, rzecznik Amerykańskiego Towarzystwa Żywieniowego, podziela opinię, że niedobory snu mogą negatywnie wpływać na „neuroendokrynologiczny system regulacji czynności organizmu”, a niewyspane osoby jedzą więcej ze względu na „rozchwianie poziomu hormonów odpowiedzialnych za uczucie głodu i sytości”.
- Zespół naukowców pod kierownictwem prof. Bruce’a Baileya z Brigham Young University zbadał zależność wagi i stanu zdrowia od trybu i jakości snu u młodych kobiet. Eksperymentowi prowadzonemu przez ponad osiem tygodni poddano 300 studentek z największych uniwersytetów w USA. Jak się okazało, studentki, które kładły się spać o tej samej porze i wstawały też o określonej godzinie (z tolerancją około 20 minut), miały najniższy procent tłuszczu w organizmie. Tylko studentki tej grupy nie miały większych problemów z dietą i utrzymaniem wagi. Z kolei osoby, u których w trakcie tygodnia pory kładzenia się spać i wstawania różniły się od siebie o więcej niż 90 minut, miały najwyższy procent tłuszczu w organizmie. Z kolei dla osób, u których pory kładzenia się spać i wstawania w trakcie tygodnia różniły się od siebie do 60 minut, procent tłuszczu w organizmie określono jako średni. Pory wstawania także powiązane są z ilością tłuszczu w organizmie u młodych kobiet, które wstają o tej samej porze z tolerancją 20 minut. Osoby te zaliczają się do grupy o niższym procencie tłuszczu, choć ich pory kładzenia się spać mogą się różnić. Jednak kładzenie się późno jest fatygujące dla organizmu – stwierdza prof. Bailey. „Mamy wewnętrzny zegar i zakłócanie go oraz niemożliwość stworzenie wzorca snu ma duży wpływ na naszą fizjologię” – powiedział w wypowiedzi dla „Science Daily”. Naukowcy odkryli też „złotą zasadę snu” – studentki śpiące 8-8,5 godziny na dobę miały najniższy procent tłuszczu w organizmie. Dla naukowców z zespołu Baileya stały wzorzec snu jest powiązany z jego higieną. Bailey poleca zestaw lekkich ćwiczeń na kilka godzin przed położeniem się do łóżka oraz 15-20 minutowy spacer wieczorem przed snem. Istotne jest też utrzymywanie sypialni w stałej temperaturze, niższej niż innych pokojów, sypianie w ciemnym pomieszczeniu i używanie sypialni wyłącznie do spania – czytanie książek i oglądanie TV nie w łóżku, ale na kanapie i poza sypialnią. Jak dodają naukowcy, „najgorszym możliwym zwyczajem” jest używanie w łóżku notebooków, tabletów i smartfonów co „kompletnie rujnuje rytm snu”.
- W badaniach szwedzkich naukowców wzięli udział zdrowi młodzi mężczyźni, którzy zostali poddani serii eksperymentów. Uczestnicy badania zostali podzieleni na grupy: część osób spała normalnie, część miała ograniczoną dawkę snu a część w ogóle nie spała w nocy. Każdego ranka wszyscy byli poddawani analizie: ile jedli, jak przebiegało trawienie, mierzono im poziom hormonów i cukru we krwi. Wolniejsze trawienie zostało zauważone już po jednej zarwanej nocy. Czynności fizjologiczne wymagały od takich osób mniejszego nakładu energii o nawet 20% niż u osób, które spały w nocy. Ponadto, po nieprzespanej nocy poziom cukru we krwi jest wyższy, tak samo jak poziom hormonów apetytu (leptyna i grelina) i stresu (kortyzol). Nieprzespana noc nie miała jednak wpływu na ilość spożywanego kolejnego dnia pożywienia.
- Prof. Bruce Bailey z Brigham Young University poddał analizie ponad 300 kobiet w wieku od 17 do 26 lat, uczęszczających do dwóch głównych uniwersytetów zachodnich Stanów Zjednoczonych. Po kilkutygodniowych badaniach stwierdził, że uczestniczki wykazujące najkorzystniejsze nawyki związane za snem posiadają najzdrowszą wagę. Wyniki opublikowano na łamach „American Journal of Health Promotion”. Okazało się, że regularne pory snu – w szczególności pobudek – przyczyniały się do niższej zawartości tłuszczu w ciele. Przesypianie mniej niż 6,5 lub więcej niż 8,5 godzin w ciągu nocy skutkowało wyższą zawartością tłuszczu. Jak więc widać, jakość i długość snu są ważnymi czynnikami, jeżeli chodzi o skład i budowę ciała.
- W trakcie trwających tydzień badań oceniono skład ciała uczestniczek, a następnie za pomocą specjalnego urządzenia zbadano ich aktywność w czasie dnia i cykle snu w czasie nocy. Zdaniem naukowców, najmniej spodziewanym wnioskiem był związek między porami snu i pobudek a masą ciała. Uczestniczki, które kładły się i wstawały codziennie mniej więcej o tej samej godzinie, wyróżniały się mniejszą zawartością tłuszczu w ciele. Natomiast kobiety, u których stwierdzono ponad 90-minutowe różnice w godzinach snu, posiadały wyższą zawartość tłuszczu niż te, u których różnica wynosiła niecałe 60 minut. Najwyraźniejszy związek z masą ciała miała godzina, o której budziły się kobiety. Badane, które wstawały codziennie o tej samej godzinie posiadały mniej tłuszczu w ciele. Z drugiej strony, późne godziny snu i dosypianie nad ranem mogą przynieść kobiecie więcej szkody niż pożytku – podkreśla prof. Bailey.
- Zespół badawczy prof. Baileya odkrył także, jaka ilość snu jest optymalna dla naszej wagi. Okazało się, że uczestniczki, które spały od 8 do 8,5 godzin w ciągu nocy posiadały najniższą zawartość tłuszczu w ciele. Była ona także związana z jakością snu – zaznacza profesor. Jakość snu mierzona jest na podstawie jego efektywności lub tego, ile czasu spędzonego w łóżku stanowi sen. Z badania wynika, że kobiety, które wykazywały lepszą jakość snu, posiadały mniej tłuszczu.
- Osoby, które za mało śpią, łatwiej tyją – taką diagnozę postawili obradujący w Rzymie włoscy specjaliści od spraw snu. Według naukowców, gdy dochodzi do zakłócenia naturalnego rytmu dnia i nocy mogą nastąpić poważne zmiany hormonalne, które pobudzają apetyt.
1 2