Jak 90% ludzi traci czas na siłowni
Wymaganie wyników od zaraz – nie da się tak. Chcesz szybko – idź na operację plastyczną. Ps. wiesz jaka jest najszybsza i najtańsza metoda na zmniejszenie brzucha? Wciąganie go;) Praca nad sylwetką to miesiące i lata a nie dni, czy tygodnie. Suplementy cud nie działają! Nawet branie koksu wymaga wiele pracy i poświęceń. Magiczna pigułka nie istnieje (jeszcze). Jeżeli wierzysz w takową – najprawdopodobniej nigdy nie będziesz wyglądał fit.
Brak wkładu finansowego
- jeżeli chcesz budować mięśnie i sądzisz, że karnet na siłownię jest Twoim największym wydatkiem to się mylisz. Najwięcej będzie Cię kosztować dieta. Moim zdaniem jeżeli nie masz przynajmniej 300 zł miesięcznie, które możesz poświęcić na jedzenie i suplementy – nie stać Cię na spektakularne rezultaty w fitnessie. Oczywiście przy odchudzaniu jest troszkę inaczej. Odchudzać możesz się na sałacie…ale nie o takim odchudzaniu piszę. Fit a nie skinny. Nie chcesz być flaczkiem, chcesz być ciasteczkiem :)
- kupowanie wiedzy i czasu fachowca. Z samochodem jedziesz do mechanika, z zębem do dentysty, z chorobą do lekarza, z cieknącym kranem do hydraulika itd. Dlaczego w sprawie Twojego zdrowia i wyglądu nie sięgasz po rady specjalistów? Bo Cię nie stać? A stać Cię na wyrzucanie kasy w błoto?
- wersja dla tych, którzy: naprawiają samochody i krany sami;) tego też musiałeś się nauczyć. Zastanów się, czy lepiej wydać trochę kasy a zaoszczędzić mnóstwo czasu, czy tracić czas na szukanie wiedzy na własną rękę i jednocześnie tracić pieniądze. Bo przecież czas to pieniądz. Pomyśl. Zainwestuj.
Zbyt mała intensywność treningu i brak progresu
90% ludzi na siłowni nie ćwiczy tak intensywnie jak powinno i tak intensywnie jak by mogło. Możesz hejtować i czepiać się, że się wymądrzam, czy też stawiam się ponad wszystkimi. Twoja sprawa, ale ja wiem, że tak jest, bo:
- sam kiedyś ćwiczyłem mało intensywnie, ponieważ naczytałem się głupot o jakiś 2 minutowych przerwach pomiędzy seriami w gazetach dla kulturystów.
- po drugie, widzę na co dzień jak ćwiczą ludzie. Ile czasu z godzinnego treningu spędzają na ćwiczeni a ile czasu spędzają na innych rzeczach. Jest duża szansa, że zdziwiłbyś się bardzo, gdybym staną ze stoperem w ręku i zmierzył faktyczny czas Twojego treningu.
- doświadczenie z treningów personalnych. Zawsze, powtarzam zawsze, ja wierzę w możliwości klienta bardziej niż on sam…i nigdy się nie mylę. Zawsze wszyscy są zdziwieni, że mogą zrobić 12 powtórzeń a nie 6, że mogą podnieść 50 kg a nie 40 itd.
- progres a właściwie jego brak. Szczególnie u Pań…facetom w tym wypadku pomaga ego, ważne żeby umieć je kontrolować żeby nie przeszkadzało. Wracam do Pań. Przykład z życia. Pani która przychodzi na siłownię 2 lata i ćwiczy dokładnie to samo z dokładnie takim samym obciążeniem jak na początku. Na uwagi odpowiada, że nie chce urosnąć. Ręce opadają – przeczytaj.
Pamiętaj: samo przebywanie na siłowni czyni Cię kulturystą (fitnessowcem, fitnesską, sportowcem) tak samo, jak przebywanie w garażu czyni Cię samochodem.
Skupianie się na jednym aspekcie pracy nad wyglądem i pomijanie drugiego
Musisz: ćwiczyć, jeść i odpoczywać. Dopiero jak połączysz te trzy aspekty w całość masz szansę na sukces. Jeżeli zaniedbujesz którykolwiek z nich…jest słabo.
Zastanów się czy nie popełniasz opisanych błędów i czy jesteś zadowolony z efektów. Zrób to dla siebie. Skoro już poświęcasz swój czas (za co szacunek dla Ciebie) to wykorzystaj ten czas w 100% prawidłowo i z efektem dla Ciebie.